A A A

Informacje » Wyspiarze żywywią się w fast-foodach

Ośmiu na dziesięciu Brytyjczyków nie potrafi nawet ugotować jajka na twardo - wynika z sondażu przeprowadzonego wśród klientów tamtejszych supermarketów. Fast foody i gotowe posiłki do mikrofalówki powodują, że wyspiarze omijają kuchnię. Zamiast pichcić, wolą oglądać programy kulinarne, takie jak popularne również w Polsce poradniki Nigelli Lawson. Wielka Brytania raczej nie zasłynęła ze swej kuchni - jedyna z niewielu rozpoznawalnych na świecie potrawa - fishnchips - jest raczej obiektem szyderstw niż egzaltacji smakoszy. Mimo to rezultaty kulinarnego sondażu zaskakują. Okazuje się, że zdecydowana większość wyspiarzy nie umie przyrządzić nawet najprostszego dania, nie mówiąc o upieczeniu kurczaka. Jedna trzecia badanych uważa, że do przygotowania tradycyjnej pieczeni pasterskiej używa się wołowiny, a nie jagnięciny. Wygląda na to, że gdy mamy coś upichcić, tracimy pewność siebie - mówi Pete Williams, jeden z autorów badań. Kuchenna indolencja to efekt fascynacji fast foodami i gotowymi posiłkami tzw. tv dinners. Prawie połowa Brytyjczyków nie wyobraża sobie życia bez hamburgerów, frytek i pizzy, i nie zamierza z nich zrezygnować, nawet gdyby taka dieta miała zaszkodzić ich zdrowiu. Obawiam się, że sondaż opisuje dokładnie moje przyzwyczajenia. Mam 28 lat, mieszkam sam i nienawidzę gotowania - pisał anonimowy internauta. Jeśli nie mam pod ręką czegoś, co w 10 minut można podgrzać w mikrofali, to rezygnuję z posiłku - twierdzi. Chociaż moja matka była świetną kucharką, ja wolę zjeść w restauracji a zaoszczędzony czas spożytkować w przyjemniejszy sposób - komentuje mieszkanka Nottingham. Dziś przeciętny Brytyjczyk woli obejrzeć w telewizji kulinarne show, zamiast t...

Galeria zdjęć